W dawnych czasach przemysł cukrowniczy i jego produkty uboczne – melasa oraz rum – zapewniały Mauritiusowi względny dobrobyt. Dziś jednak miejscowa gospodarka odczuwa zmiany zachodzące na rynkach światowych.
Plantacje trzciny cukrowej zajmują na Mauritiusie 90% ziemi uprawnej i zatrudniają jedną piątą siły roboczej. Rozwijają się jednak nowe gałęzie przemysłu i cukier stanowi mniej niż 25% wartości eksportu. Oprócz przemysłu w znacznym stopniu rozwija się również sektor turystyczny. Z roku na rok przybywa na Mauritius coraz więcej turystów. I nie ma w tym nic dziwnego, gdyż Mauritius to przede wszystkim rafy koralowe, wspaniałe tropikalne plaże, kratery wulkaniczne, z których wypływa lawa, wilgotny i gorący klimat a także bystre rzeki.
To był jednak dopiero wstęp. Gdy Europejczycy opanowali sztukę nawigacji, zaczęli dobijać i mniejsze gatunki. Tak z wyspy Mauritius zniknął ptak dodo. Z Pacyfiku – krowy morskie. Z Ameryki Północnej – gołębie wędrowne. Siedem lat temu dr Donald Levin z College of Natural Sciences szacował, że tempo ginięcia gatunków jest od 100 do 1 000 razy większe od zwykłego wymierania tła. Średnio co 20 minut ginie kolejny gatunek rośliny lub zwierzęcia, czasem zanim w ogóle zdążyliśmy go poznać. ...
Samolotem z Warszawy z przesiadką w Paryżu lub Mediolanie (Air France, Air Madagascar), 3000– –4000 zł, lub w Wiedniu, Mauritiusie i Reunionie (Air Mauritius). ...
Na wyspę latają Air France, Air Madagascar, Air Mauritius. Nie ma bezpośrednich połączeń z Polski. Przesiadka w Paryżu, Marsylii lub we Włoszech, np. w Mediolanie. Ceny za bilet w obie strony Paryż–Antananarywa ok. 4 000 zł. Co jakiś czas dostępne specjalne oferty. ...
Kapitan Jack Aubrey od dłuższego czasu przebywa na lądzie wiodąc szczęśliwe i... nudne życie rodzinne. Pewnego dnia jego przyjaciel, doktor Maturin, przynosi mu dobre wieści. Aubrey ma objąć dowództwo fregaty i udać się na Przylądek Dobrej Nadziei.